poniedziałek, 24 grudnia 2012

Moje Święta

Chciałam Wam napisać tutaj życzenia na święta Bożego Narodzenia. Moi Przyjaciele! Życzę Wam zdrowia, szczęścia na cały Nowy Rok, żebyście dostali piękne i wspaniałe prezenty pod choinkę i od świętego Mikołaja i żebyście często odwiedzali mój blog!


niedziela, 16 grudnia 2012

Opowieści z Narnii (Lew, czarownica i stara szafa)

Mój tata namówił mnie niedawno żebyśmy przeczytali także Opowieści z Narnii. Ja zgodziłam się chociaż nie wiedziałam, że to jest bardzo gruuuuuuba książka. Pierwszą część czytaliśmy w każdy wieczór i albo mój tata albo moja mama czytała mi przed snem. To jest taka niezwykła opowieść, która BARDZO MI SIĘ SPODOBAŁA! Bohaterami są tam dzieci: Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr.Oni są rodzeństwem. 


Trafiają do domu swojego wujka, w którym znajdują starą i dziwną szafę. To jednak nie jest zwykła szafa ale drzwi do świata Narnii. W tym świecie jest tak pięknie, że nawet ja bardzo chciałabym tam być! Głównym bohaterem w "Opowieściach z Narnii" jest  tagrze   faaaałn   to   takie    rzwierze   z    rogami.  ale   najważniejszym   i   wspaniałym   bohaterem  jest Aslan  czyli  lew   ktury  jest  bardzo  fajny.  Aslana   nikt  nie  pokona  nawet  zła  czarownica.
Niestety! Wiem, że tutaj już dawno nie pisałam swoich wiadomości. Dlatego w  niedzielę daję Wam wiadomość, żebyście mieli ciekawe rzeczy do czytania i opowiem Wam jakie wydarzenia były u mnie niedawno. W mojej szkole zapisałam się do Klubu Pożeraczy Liter. Polega to na tym, że każde dziecko przyniosło do szkoły jedną książkę i teraz pożyczamy je dla siebie tak, żeby przeczytać jakąś książkę ale nie swoją tylko tą od koleżanki albo od kolegi. 

Ja właśnie skończyłam czytać z moimi rodzicami książkę "Martynka i jej świat" i jeszcze "Ania i Krzyś w lesie". Pierwsza książka to jest opowieść o małej dziewczynce, która miała ciekawe przygody w szkole, w zoo, w samolocie, na statku, z psem i ze swoim bratem. A druga książka jest o przygodach Ani i Krzysia. Któregoś dnia oni wybrali się na wycieczkę do lasu. W tym lesie zobaczyli różne zwierzenta   i  gniazda   ptakuw  co  kot   strońćił. Zachęcam Was do przeczytania tych książeczek. Znajdziecie je w bibliotece albo w sklepie albo   w   księgarni.

poniedziałek, 1 października 2012

Pyszna Czekoladowa niedziela

Lwowska Manufaktura Czekolady w Krakowie
Wczoraj od samego rana świeciło słońce dlatego rodzice zabrali mnie na wycieczkę. Pojechaliśmy najpierw do naszego ulubionego kościoła a później poszliśmy na długi spacer. Najpierw poszliśmy do fabryki czekolady. To był taki jakby sklep i tam widziałam jak pani rozbija taką jakby skałę z czekolady a inny pan wlewał białą czekoladę do foremek w kształcie serca.

Czekoladowy Aniołek :-)
Później weszliśmy do takiej sali gdzie na stołach i na półkach było mnóstwo różnych rzeczy wykonanych z czekolady: były takie jakby kamyczki, kostki, były nawet aniołki, samochodziki i takie czekoladowe prezenty, które daje się komuś kogo się kocha! Była gra z czekolady i nawet Wawel cały z czekolady! I pachniało tam tak przyjemnie ale niestety nic mi tam rodzice nie kupili. (Ale kiedyś mi kupią!)

Na zdjęciach możecie zobaczyć trochę jak jest w tej fabryce i w sklepie z czekoladą, a te zdjęcia pozwoliła mi pożyczyć ze swojego bloga Pani Natalia. Możecie też do Niej zaglądnąć bo Ona ma bardzo pyyyszny blog! :-)



Dopiero później poszliśmy do takiej kawiarni, gdzie mama zamówiła dla mnie gorącą czekoladę z marcepanem a dla siebie mama kupiła czekoladę z lodami waniliowymi. Tata niestety nic nie jadł tylko patrzył na nas i oblizywał się, bo mu pachniało czekoladowo. Później ja już nie chciałam pić tej gorącej czekolady więc, żeby tacie nie było smutno, to się z nim podzieliłam! I nawet mama dała mi posmakować swojej czekolady.

Chciałam Wam jeszcze napisać, że kiedy szliśmy do kościoła widzieliśmy jak stoją konie i dorożka. Wtedy nagle pani powiedziała mi, że mogę pogłaskać te konie po nosku. Bałam się trochę, ale tata mnie wziął na ręce i kiedy je głaskałam to konie pokazały zęby! Wyglądało to naprawdę baaaardzo śmiesznie.

niedziela, 16 września 2012

Wczoraj byłam z mamą w kinie. Oglądałam nową bajkę o Dzwoneczku. Dzwoneczek to jest taka wróżka-elf, która znalazła swoją siostrę w krainie zimy. W pewnej chwili Dzwoneczek złamał sobie skrzydełko. Ale później  Przybliżyła się do swojej siostry skrzydłami i złamane skrzydełko się naprawiło. Królowa jesieni kazała Dzwoneczkowi aby nie wchodziła do Krainy Zimy a jej siostra do Krainy Jesieni. Kiedy jednak ten rozkaz został odwołany to wtedy siostry nareszcie mogły być razem! Ta bajka mi się bardzo podobała i daję jej ocenę szóstkę!

sobota, 15 września 2012

Uszy do góry!

Dzisiaj jest bardzo miły dzień! Bo jest sobota! Za chwilę idę z moją mamą do kina, a więc później Wam wszystko opiszę jak było w kinie i czy film mi się podobał. Napiszę też Wam o mojej szkole i o tym jakie mam w niej zajęcia a teraz daję wszystkim moim Przyjaciołom moją ulubioną piosenkę żeby Wam nie było smutno i jeśli ktoś jest chory to żeby zapomniał o chorobie i żeby wszyscy się uśmiechali! :-)


sobota, 4 sierpnia 2012

Wycieczka na Salwator i Kopiec Kościuszki

Niedawno wybrałam się z moim tatą na ciekawą wycieczkę. Pojechaliśmy na Kopiec Kościuszki. Po drodze była taka piękna aleja, w której mogłam zbierać liście i kasztany, chociaż były jeszcze malutkie i białe. 
 


Wyszliśmy na sam szczyt Kopca. Szczyt to jest najwyższy punkt na górze. Stamtąd widać pięknie cały Kraków, nawet Wawel i Wisłę. Gdy zeszliśmy z Kopca to poszliśmy do miejsca, gdzie były takie niezwykłe figury woskowe. 

Byli tam żołnierze, którzy dawno temu walczyli w obronie Krakowa. Były tam też inne figury: siostra Faustyna, Jan Paweł II i i inne znane postacie.



Była to już moja druga w Krakowie, na którą weszłam, bo kiedyś rodzice zabrali mnie na Kopiec Piłsudskiego i nawet z Kopca Kościuszki mogłam go zobaczyć, tylko że był daleko. Gdy skończyliśmy wszystko zwiedzać, wtedy zrobiliśmy sobie mały piknik. Było bardzo pysznie i kolorowo. A gdy wracaliśmy z wycieczki to poszliśmy na pyszne lody. Wycieczka bardzo się nam udała, ale byłam tak zmęczona, że w tramwaju zasnęłam!

piątek, 3 sierpnia 2012

Zrobiłam dzisiaj taki szkolny rysunek. Narysowałam i przykleiłam kilka postaci. Na tym rysunku tata chciał kupić dla córki kolorowe długopisy ale zapomniał pieniędzy. Mama myślała o tym, żeby kupić swojej córce czyli Zosi, ładną sukienkę, ale okazało się że też nie ma pieniędzy. Jednak na następnych zakupach rodzice kupili jej różne potrzebne rzeczy do szkoły, dlatego ta dziewczynka na moim rysunku jest uśmiechnięta.

sobota, 28 lipca 2012

Roślinki

Bardzo dawno, nie pisałam na moim blogu że zapomniałam Wam powiedzieć o moich roślinkach. Już prawie wszystkie zjedliśmy, ale bazylia wyrosła mi najlepiej i była najfajniejsza. Może niedługo znów ją posadzę, żeby wyrosła. I damy też cebulkę i pietruszkę. Trochę inaczej ją musimy dać, żeby urosła jeszcze większa.


Teraz mama kupiła do mojego pokoju inną roślinę, ale to już nie jest do jedzenia! Tylko niestety tata musi znaleźć w internecie jaki to jest kwiatek i jak go trzeba podlewać, bo ja nie wiem niestety czy on potrzebuje dużo wody czy mniej. A może ktoś zna ta roślinkę i mi napisze?

czwartek, 7 czerwca 2012

Parada Smoków

Niedawno byłam na Paradzie Smoków. Było tam bardzo fajnie, bo moje przedszkole też zrobiło swojego smoka (a właściwie to nie był smok tylko smoczyca bo była ubrana w sukienkę i miała warkocze, a na górze w swojej paszczy miała złoty ząb!) Ta smoczyca była z Rosji. 


Ciągnęliśmy tą smoczycę i ciągnęliśmy aż się zmęczyliśmy! Na koniec parady dostałam fajne i słodkie nagrody! Niestety mój kotek musiał wtedy zostać w domu sam ale ucieszył się bardzo gdy wróciliśmy z Parady Smoków.



niedziela, 3 czerwca 2012

Mój kotek ma już imię

Dzisiaj rano mój tata dostał wiadomość od naszego fajnego sąsiada, który ma też koty u siebie w domu. I on nam zaproponował ładne imię dla naszej kotki. Nam to imię też się spodobało i od dzisiaj będę mówiła do swojej kotki: Łatka! Zobaczcie jak moja Łatka ładnie dzisiaj spała.

sobota, 2 czerwca 2012

Witam w moim domu naszego gościa! Ten gość to "ona"! Dostałam ją w prezencie na Dzień Dziecka od moich rodziców. I to było dla mnie wielkie zaskoczenie!



Ona jest mała, ma plamki czarne na swoim białym, miękkim futerku. Łobuzuje i podczas zabawy drapie mnie czasami swoimi pazurkami. Cały czas zastanawiam się jak dać jej na imię, lecz nic do głowy mi nie przychodzi. Może Wy mi pomożecie?

wtorek, 8 maja 2012

A to są kwiatki u mojej cioci i u wujka w ogródku


Wycieczka do Wrocławia

Byłam z rodzicami niedawno we Wrocławiu. U cioci i u wujka było bardzo fajnie. Oni mają w ogródku huśtawkę, piaskownicę i są tam różne kolorowe kwiaty. Zobaczycie je na moim blogu na zdjęciach.

 

to jest Pet Shop który sobie pływa!
Najfajniejsze było to, że mogłam się spotkać z z moją koleżanką Kasią i z Jasiem. W wolnym czasie graliśmy w golfa, w piłkę, w żabki i w szachy. Robiłyśmy też wodne zabawy dla naszych Pet-Shopów. Bardzo mi się podobał spacer do lasu i to, że poznałam nową koleżankę Idę i jej brata Szymka.

To jest gra w żabki
 No i jeśli się spotkamy to już wiem jak się gra w żabki i w szachy, więc chyba wtedy wygram kilka razy.


 Było mi smutno bardzo, gdy musiałam wracać już do swojego domu! Ale może na wakacje jeszcze pojadę na chwilkę do Wrocławia i znów będziemy mogli z Kasią iść do lasu albo będziemy ratować takie robaczki, które przychodzą do jej domu czasami.


wtorek, 1 maja 2012

Wycieczka do ZOO

Dzisiaj moi rodzice zrobili mi niespodziankę i pojechaliśmy do ZOO. Tam spotkaliśmy się z ciocią Pauliną i wujkiem Kubą no i był też Szymek - to jest ich mały synek. 



W ZOO widzieliśmy słonie, konie, osiołki, kury i świnki i nawet niektóre z nich karmiłam bo taki jeden Pan miał wiaderko z jedzonkiem dla zwierzątek i od niego mogłam sobie zabrać trochę. Jadły mi marchewkę z rączki. 


Były też tam papugi, lwy, tygrysy, pawie, pająk, śmieszne małpy z taką dziwną pupą, wąż dusiciel i rybka NEMO! :-) Gdy się zmęczyliśmy, to zrobiliśmy sobie piknik. 


Na pikniku jedliśmy różne kanapki i pyszności, które przygotował mój tata i mieliśmy też smakołyki i pomidorki, ogórki, rzodkiewkę no i pyszne kanapki z serem! W ZOO bardzo mi się podobało, ale bolały mnie później nogi. 

Pojechaliśmy więc jeszcze na krótki spacer nad Wisłę a potem mama oblała mnie wodą przy fontannie! Byłam mokra ale nic się nie stało bo było bardzo ciepło. Do naszego domu wróciliśmy autobusem.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012

Wczoraj zasadziliśmy w dużej doniczce cebulkę, szczypiorek i pietruszkę a w takim małym wiadereczku siedzi sobie bazylia. To jest taka przyprawa. Na talerzyku daliśmy rzeżuchę. Teraz będę musiała nimi się opiekować i podlewać każdego dnia. Za chwilę idziemy do ZOO. Zrobimy zdjęcia lwom i zebrom, osiołkom i baranom. Jeżeli chcecie je zobaczyć przeczytajcie mojego bloga dzisiaj wieczorem.

Konkurs w przedszkolu

Trochę dużo rzeczy mi się ostatnio wydarzyło dlatego muszę to jakoś tutaj napisać. Ostatnio był ogłoszony w moim przedszkolu konkurs. Dzieci musiały przeczytać krótką historyjkę i narysować do niej ilustrację. Ja przygotowałam rysunek, na którym jest Groszek. Groszek spotkał zajączka i poprosił go o pomoc w sprzątaniu lasu. Do tego rysunku tata pomógł mi jeszcze dokleić puszki i opakowania z chipsów - wymyśliliśmy że to będą właśnie śmieci w lesie a tata te rzeczy wyciął nożyczkami z gazety. Inne dzieci też robiły ilustracje, z których później powstanie prawdziwa książka! Mam nadzieję, że ja i moja grupa zdobędzie I miejsce.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Opowieści o tym świecie, w którym mieszka Arielka

Znów czytam z moimi rodzicami ciekawą bajeczkę z biblioteki. To jest opowieść o małej syrence, która miała na imię Arielka. To nie była zwykła dziewczynka tylko syrena czyli miała syreni ogon i płetwę, która pomagała jej pływać. Arielka miała różne przygody i trochę bała się, bo chciał ją skrzywdzić homar, rekin i ośmiornica. Ale Arielka miała też swoich przyjaciół, którzy pomogli jej i obronili ją przed groźnymi przygodami.
Mojemu tacie też bardzo podobała się ta bajka, bo przetłumaczył ją pan Jeremi Przybora a mój tata bardzo lubi wiersze tego pana.

środa, 18 kwietnia 2012

List - niespodzianka !

Dzisiaj byłam trochę jeździć na moim rowerze i gdy wracałam do domu to w skrzynce znalazłam list. To była dla mnie niespodzianka od Julki, bo ja naprawdę w ogóle nie wiedziałam, że coś tak miłego dostanę od Juli! Ja nie wiem dlaczego akurat takiego misia dostałam, ale on jest naprawdę ładny i dlatego mi się bardzo spodobał. Na płytach są bajeczki. Jest ich dużo więc będę je sobie oglądała po kolei czasami wieczorem a czasami w sobotę. Julko! Bardzo mi się spodobał prezent od Ciebie i płyty z bajeczkami i laurka z naklejkami też była cudowna! DZIĘKUJĘ!

niedziela, 15 kwietnia 2012

Dzisiaj rano miałam bardzo zły humor i długo płakałam. Pojechałam później z rodzicami do takiego bardzo starego kościoła na mszę i wtedy humor gdy wyszłam z tego kościoła mi się poprawił. Potem spotkała mnie smaczna przygoda, bo mama i tata zabrali mnie na pyszną pizzę. 

No i myślałam, że wrócimy do domu ale pojechaliśmy jeszcze do takiego sklepu gdzie były rowery. Ja myślałam, że mama i tata chcą mi kupić rower KIEDYŚ ale okazało się, że kupili mi go DZISIAJ! Bardzo się ucieszyłam! Lepiej być cierpliwym i grzecznym niż marudzić! Warto wierzyć w marzenia!

środa, 4 kwietnia 2012

Znalazłam jeszcze takie fajne "Pszczółki" na scenie. One fajnie tańczą i kręcą tyłeczkami! Pszczółki zaczęły tańczyć, gdy zagrała im bardzo fajna muzyczka. Kręciły się ciekawie, skakały wesoło, rozkładały na wszystkie strony i tak fajnie się turlikały! Jeśli chcecie obejrzeć jak tańczą te "Pszczółki" to wystarczy kliknąć na dole:

Jestem chora

Przez cały tydzień byłam chora bardzo. Bolała mnie głowa i brzuszek i musiałam nawet dwa razy być u pani doktor. Nie lubię być chora! I dlatego moi rodzice byli smutni, bo ja długo płakałam i długo bolał mnie brzuszek. Tata chciał mnie rozweselić i pokazał mi taki ciekawy taniec, w którym bierze udział jego koleżanka. To taki niezwykły taniec i dlatego oglądałam go dużo razy bo bardzo mi się spodobał.

sobota, 17 marca 2012

Halo! W czym mogę pomóc?

Byłam dzisiaj u mojego taty w pracy. Fajnie tam jest! tata rozmawiał z różnymi ludźmi a ja sobie rysowałam i oglądałam bajeczki. A potem poszliśmy na balkon i było tak bardzo ciepło, że prawie przyszła wiosna! Gdy wróciliśmy do domu to mama ugotowała nam pyszną zupę pomidorową. A jutro przyjedzie do mnie babcia Grażynka ale nie wiem jeszcze o której godzinie.

niedziela, 11 marca 2012

Wycieczka na basen

Wczoraj byliśmy na basenie. Niestety tata nie pływał z nami ale czekał na nas i widział mnie jak pływam z mamą przez taką ogromną szybę. Wczoraj pływałam pierwszy raz sama! Miałam na rękach założone takie nadmuchane motylki żeby mi się dobrze pływało. Na basenie były też takie cieplutkie bąbelki i tam właśnie te bąbelki masują plecy i pupę. Te bąbelki były fajne i bardzo mnie gilgotały! A na tym zdjęciu właśnie idziemy na basen. To zdjęcie zrobiła nam mama.

Śmieszna historia z Jejusiem Aniołkiem

Mój tata czytał w naszym przedszkolu bajkę dla wszystkich dzieci z mojej grupy. Pani go poprosiła i dlatego wybraliśmy do tego czytania fajną książkę, która nosi tytuł "Jejuś Aniołek". To był taki Aniołek, który pomagał dzieciom naprawiać zepsute sny. Gdy mój tata czytał nam tą bajkę, to wydarzyła się trochę śmieszna historia bo nagle okazało się, że w tej książce co tata ją czytał brakowało na samym końcu trzech kartek. Dlatego Pani powiedziała wszystkim dzieciom, żeby same wymyśliły jakieś zakończenie tej bajeczki o Jejusiu Aniołku. A tata teraz ma poszukać tych karteczek co mu się zgubiły z tej książki!

sobota, 3 marca 2012

Wycieczka na Most Zakochanych :-)


Moje nowe rysunki

To są moje nowe rysunki. Pierwszy przedstawia kotka. Ten kotek idzie sobie na spacer na polankę.To jest teatr czyli takie przedstawienie właśnie o kotku.




Na drugim rysunku najpierw padał deszcz a potem pojawiła się tęcza razem z ptakami. Na tym rysunku jest księżniczka, która zbiera jabłuszka. Ona spotkała później miłego kotka. 






Na tym rysunku jest też teatr. To jest przedstawienie o księżniczce, która poszła do lasu zbierać jagody i spotkała nagle kotka tylko takiego innego, który miał fioletowe plamki i przyglądał się księżniczce jak ona zbiera jagody.


 




Ten rysunek przedstawia kotka, który poszedł na spacer. On był głodny więc cały czas myślał żeby zjeść karmę dla kotków. Po drugiej stronie drzewa jest cień kotka.